Mydełko „Nadzieja” – Twoja pomoc dla bezdomnych

Mydełko „Nadzieja” – Twoja pomoc dla bezdomnych

Pomóż mądrze pomagać. Odwiedź nasz sklep i kup mydełko "Nadzieja".

Codzienność w Jadłodajni

Codzienność w Jadłodajni

  Codzienność jadłodajni przebiega pod znakiem zupy, która niestety sama z siebie nie chce...

Budujemy Kapucyński Ośrodek Pomocy

Budujemy Kapucyński Ośrodek Pomocy

Obecnie istniejąca jadłodajnia znajduje się w zabytkowych budynkach kościoła i klasztoru, w...

Duszpasterstwo bezdomnych

Duszpasterstwo bezdomnych

Gdyby sprowadzić posługę wobec osób ubogich i bezdomnych tylko do zapewnienia im codziennego,...

  • Mydełko „Nadzieja” – Twoja pomoc dla bezdomnych

    Mydełko „Nadzieja” – Twoja pomoc dla bezdomnych

  • Codzienność w Jadłodajni

    Codzienność w Jadłodajni

  • Budujemy Kapucyński Ośrodek Pomocy

    Budujemy Kapucyński Ośrodek Pomocy

  • Duszpasterstwo bezdomnych

    Duszpasterstwo bezdomnych

Ilustracja

II Festyn św. Feliksa

Bracia Mniejsi Kapucyni w Warszawie wraz z Fundacją Kapucyńską i działającymi przy  klasztorze wspólnotami, zorganizowali po raz drugi Festyn św. Feliksa.  Odbył się on 13 maja, na klasztornym dziedzińcu.

 

 

 

Choć pogoda w tym dniu nie rozpieszczała, to można było znaleźć coś dla siebie. Stoiska przygotowały m. in. wspólnoty działające przy klasztorze: Fundacja Kapucyńska im. bł. Aniceta Koplińskiego, Młodzież Franciszkańska, Grupa Modlitwy Ojca Pio, Franciszkański Zakon Świeckich, czy Towarzystwo Charytatywne im. Ojca Pio.

 

Dla uczestników Festynu, zwłaszcza najmłodszych, przygotowano liczne atrakcje tj. pyszne przekąski, dekorowanie ciasteczek, zabawy zręcznościowe, kącik plastyczny, konkursy. 

 

 

Kto chciał i starczyło mu odwagi, mógł sobie np. pomalować buźkę.

 

Ratownicy ze Stołecznego WOPR pokazywali jak udzielać pierwszej pomocy.

 

Także ich pojazd sprawiał dzieciakom wielką frajdę! Nie często bowiem, do portu na Miodowej przybijają wielkie i czerwone łódki.

 

Podczas Festynu można było także poznać wspólnoty i organizacje, które na co dzień działają przy klasztorze Braci Kapucynów.

 

Na spotkanie wszystkich miłych gości przybyła także warszawska jednostka straży pożarnej. Można było założyć strażacki hełm, a nawet aparat do ochrony dróg oddechowych. Strażacy opowiadali o swoim sprzęcie i zwiedzającym, pokazywali wszystkie zakamarki w swoim wozie.

 

Jak zwykle - najważniejsze było wspólne spotkanie i rozmowy.

 

Wybrani mogli sobie nawet wspólnie pomuzykować.

 

Warto było odwiedzić w tym dniu klasztorny dziedziniec. Wiele atrakcji przyciągnęło sporą grupę miłych gości. Największą jednak frajdę z festynowych rozrywek miały oczywiście dzieciaki. Szkoda że trochę pogoda pokrzyżowała plany i imprezę trzeba było nieco wcześniej skończyć. Festyn z roku na rok rośnie w oczach, więc miejmy nadzieję, że w przyszłym roku odwiedzi nas jeszcze więcej warszawiaków i nie tylko...

Już dziś więc Serdecznie Zapraszamy!

 

Celem Festynu było przybliżenie postaci św. Feliksa z Cantalice, którego Kościół wspomina 18 maja. Tego dnia Kapucyni odprawiają specjalne nabożeństwa z błogosławieństwem oleju św. Feliksa oraz namaszczeniem nim głównie dzieci.Wspominają tym fakt z życia Świętego, który uzdrowił dziecko namaszczając je oliwką z wiecznej lampki, płonącej przed tabernakulum.

Św. Feliks przez ponad 40 lat życia zakonnego był kwestarzem, który zbierał jałmużnę na rzecz najuboższych. Idąc śladem świętego, organizatorzy Festynu zebrane podczas wydarzenia fundusze przeznaczą na wsparcie ludzi bezdomnych i ubogich, związanych z Jadłodajnią na Miodowej w Warszawie.

Patronem medialnym Festynu św. Feliksa jest Radio Warszawa oraz portal Kapucyni.pl.

 

 

Feliks Porri urodził się w 1515 roku w Cantalice, we Włoszech. Był pasterzem i rolnikiem. Mając 28 lat, wstąpił do zakonu Kapucynów. Po odbyciu nowicjatu został skierowany do klasztoru w Rzymie, gdzie ponad 40 lat był kwestarzem. Zajmował się zbieraniem jałmużny i ofiar dla klasztoru, biednych i chorych. Codziennie przemierzał ulice Wiecznego Miasta szybko stając się rozpoznawalną postacią. Był bardzo szanowany i budził powszechną sympatię. Lubiły go zwłaszcza dzieci, ponieważ uczył je śpiewu piosenek i ballad.

Świętego Feliksa nazywano "cudotwórcą". Jeśli gdzieś w rodzinie brakowało dziecka, należało się uciec do modlitw brata Feliksa, a dzieci przychodziły na świat. Gdy jakieś dziecko ciężko zachorowało, zanim wezwano lekarza, najpierw udawano się do brata, który pośpieszał do łóżka. Nie miało znaczenia czy to w pałacu czy na nędznym legowisku w ruderze, wszędzie szedł pobłogosławić chorego.

Zmarł 18 maja 1587 roku. Kult rozpowszechnił się najpierw we Włoszech, potem przeniósł się do innych krajów. Polska czciła tego świętego zakonnika ogłaszając go oficjalnie patronem dzieci. W Warszawie dzień 18 maja obchodzono jako Dzień Dziecka. Tego dnia rodzice przyprowadzali swoje dzieci do kościoła Braci Kapucynów, aby namaszczono je cudownym „olejkiem św. Feliksa”.