Mydełko „Nadzieja” – Twoja pomoc dla bezdomnych

Mydełko „Nadzieja” – Twoja pomoc dla bezdomnych

Pomóż mądrze pomagać. Odwiedź nasz sklep i kup mydełko "Nadzieja".

Codzienność w Jadłodajni

Codzienność w Jadłodajni

  Codzienność jadłodajni przebiega pod znakiem zupy, która niestety sama z siebie nie chce...

Budujemy Kapucyński Ośrodek Pomocy

Budujemy Kapucyński Ośrodek Pomocy

Obecnie istniejąca jadłodajnia znajduje się w zabytkowych budynkach kościoła i klasztoru, w...

Duszpasterstwo bezdomnych

Duszpasterstwo bezdomnych

Gdyby sprowadzić posługę wobec osób ubogich i bezdomnych tylko do zapewnienia im codziennego,...

  • Mydełko „Nadzieja” – Twoja pomoc dla bezdomnych

    Mydełko „Nadzieja” – Twoja pomoc dla bezdomnych

  • Codzienność w Jadłodajni

    Codzienność w Jadłodajni

  • Budujemy Kapucyński Ośrodek Pomocy

    Budujemy Kapucyński Ośrodek Pomocy

  • Duszpasterstwo bezdomnych

    Duszpasterstwo bezdomnych

Ilustracja

Artykuły

Codzienność w Jadłodajni


 

Codzienność jadłodajni przebiega pod znakiem zupy, która niestety sama z siebie nie chce powstawać. Wszystko zaczyna się o poranku kiedy to zaczynają powoli zapełniać się wodą 100-litrowe gary na zupę. Około godziny 7:30 pojawiają się wolontariusze, którzy ropoczynają z radością obierać wiaderka warzyw i ziemniaków. W trakcie obieraka jest realizowana tradycja zakonu kapucynów, czyli kubek mocnej i czarnej kawy z dodatkiem cukru. Równocześnie w samej jadłodajni słychać pobrzękiwanie rozstawianych talerzy i kubków oraz posapywanie roznoszących chleb i przygotowujących gorącą kawę.


W dalszej części historii rozpoczyna się proces łączenia wszystkich składników danej zupy poprzez zapełnianie garów: mięsem, warzywami, makaronem, kaszą, przecierem pomidorowym, ryżem, ogórkami kiszonymi, grochem, fasolą i oczywiście przyprawami w formie sypanej jak i płynnej. Jest to nad wyraz skomplikowane, ale dzięki temu otrzymujemy stosowne zupy w odpowiednie dni: czyli w środę i niedzielę - krupnik, we wtorek - grochówkę, w czwartek fasolówkę, w poniedziałek i piątek - pomidorówkę i w sobotę - ogórkową. Już około godziny 10 są rozdawane numerowane kartki na pierwszą turę zupy. Z reguły znikają błyskawicznie.

Proces gotowania trwa dlugo, ale tak aby osiągnąć moment kulminacyjny o 11:20, kiedy zupa zaczyna wędrować na talerze dla pierwszej tury bezdomnych. Jeszcze tylko kilka talerzy zupy na wynos dla znanych nam ubogich i już jesteśmy gotowi na ropoczęcie obiadu. O 11:30 wpuszczamy braci bezdomnych i po krótkiej modlitwe rozpoczyna się gaszenie głodu zupą z chlebem. Towarzyszy temu kubek gorącej kawy zbożowej. Dla piewszej tury  spożywających zawsze jest przewidzina solidna dokładka. Mniej wiecej po pół godziny najedzeni powoli wychodzą, a w tym czasie z niecierpliwością czeka na talerz zupy kolejna tura bezdomnych. Po kilku minutach i oni siadają za stołem nad parującym telerzem. Po posiłku dłuższa chwila na sprzątanie i powoli zaczyna się przygotowywanie skąldników na następną zupę w jadłodajni...

Tym prostym sposobem codzienność w jadłodajni pozwala nakarmić kolejnych głodnych. Sama zupa tak naprawdę staje się wędką do wychwytywania ludzi na coś więcej... na spotkanie wspólnoty bezdomnych, na Eucharystię... na chwilę rozmowy...